Pierwsze auto to specjalna edycja Lotusa Elise S 40th Anniversary na 40-lecie produkcji w angielskiej fabryce w specjalnym kolorze Burnt Orange Premium ze sztywnym dachem w tym samym kolorze. Tak to teraz jest, że wystarczy skomplikowana nazwa i nawet kolor nie jest pomarańczowy. Poza tym parę bajerów i niewielka ilość rozdysponowana przez kierownictwo firmy, żeby wzmocnić wrażenie wyjątkowości auta.
Drugie auto Mitsubishi Concept-RA jest znane tylko z rysunku, wystawione będzie na NAIAS 2008, czyli na wystawie 2008 North American International Auto Show w Detroit. Oczywiście “MITSUBISHI Concept-RA łączy dynamiczne, ekscytujące osiągi dbałością o środowisko naturalne”, bez tego to już nikt nie próbuje zainteresować opinii publicznej swoimi produktami. Szczegóły techniczne, a jest tam sporo ciekawych rozwiązań Mitsubishi, są w linkowanym tekście.
Mnie się podoba, może z wyjątkiem kół, a raczej opon, które w rzeczywistym modelu na pewno nie będą takie nienaturalnie cienkie.
P.S. Yerba Mate dotarła, nie jest to jakaś rewelacja w smaku, ale zobaczymy.
Related posts
Tags: Lotus, Mitsubishi
